piątek, 11 sierpnia 2017

Edmund Fetting - Nim Wstanie Dzień.


 
Ze świata czterech stron,
z jarzębinowych dróg,
gdzie las spalony,
wiatr zmęczony,
noc i front,
gdzie nie zebrany plon,
gdzie poczerniały głóg,
wstaje dzień.

Słońce przytuli nas do swych rąk.
I spójrz: ziemia ciężka od krwi,
znowu urodzi nam zboża łan,
złoty kurz.

Przyjmą kobiety nas pod swój dach.
I spójrz: będą śmiać się przez łzy.
Znowu do tańca ktoś zagra nam.
Może już

za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś.
Za noc, za dzień
doczekasz się
wstanie świt.

Chleby upieką się w piecach nam.
I spójrz: tam gdzie tylko był dym,
kwiatem zabliźni się wojny ślad,
barwą róż.
Dzieci urodzą się nowe nam.
I spójrz: będą śmiać się, że my
znów wspominamy ten podły czas,
porę burz.

Za dzień, za dwa,
za noc, za trzy,
choć nie dziś,
za noc, za dzień,
doczekasz się,
wstanie świt.
 
 
From four sides of the world
From rowanberry paths
Where forests have been burnt
And wind's tired
Night and front
Where crops are not gleaned
Where blackened haws are
A day's rising

The sun will hug us all
And look: the soil's heavy from blood
It'll bear field of grain again
Golden dust
Women will let us to dwell again
And look: they'll smile through tears
Someone will play us to dance again
Maybe already
In a day or two
After a night or three
Though not today...
In a night or a day
You will see
A rising dawn

We will bake new breads
And look: where there was only a smoke
Flowers will cover war scars
Tinted with roses
We'll have new children born
And look: they will laugh from us
Remebering that lousy time
Time of storm
I a day or two
Ater a night or three
Though not today...
In a night or a day
You will see
A rising dawn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz